Witam serdecznie wszystkich odwiedzających :)

piątek, 31 sierpnia 2012

Szósta klepka

Małgorzaty Musierowicz, to pierwsza część z cyklu Jeżycjada.
Książka pełna humoru. Niejednokrotnie wybuchałam śmiechem przy jej słuchaniu.
Opowiada o 16 letniej Cesi i jej zwariowanej rodzince, mieszkającej w żółtym domku. W rodzinnym domu mieszka 8 osób, rodzice, siostra, ciotka, synek ciotki Bobcio, dziadek, Krystyna i Wojtek. Cielęcina bo również i takie pieszczotliwe przezwisko ma bohaterka, ma kompleksy, odnośne swojej urody, jest mądrą i oczytaną dziewczynką. I jak to bywa z nastolatkami ma problemy natury miłosnej.
Gorąco polecam tą książkę, na poprawę humoru.

czwartek, 30 sierpnia 2012

Wakacje mają się ku końcowi

3 miesiące zleciały jak z bicza trzasnął.
Od poniedziałku rozpoczynam pracę. Oj trudno będzie mi się przystosować do godzin roboczych :). Co tam, dam radę no i budżet rodzinny się poprawi.
Od poniedziałku dzieci uczęszczają do szkoły. Oskar dobrze sobie radzi, sam chodzi do szkoły i sam z niej wraca. Tylko nadal mam wk...rwa na to, że klasa Oskara liczy "jedynie" 40 dzieci wrrrr. Postanowiłam sobie, że muszę z nim pracować i pomóc mu wdrożyć się w arkany nauki. Każdego dnia po szkole siadam z Oskarem i próbuję mu wkładać do jego główki literki. Za jakiś czas będę go uczyć czytania :).
Przez te 3 miesiące pochłonęłam wiele książek. Nie ma to jak się przenieść w inną krainę. Teraz słucham "Szóstą klepkę", książka jest świetna!!! Co chwilę wybucham śmiechem. Świetnie napisana i świetnie czytana. Polecam

wtorek, 28 sierpnia 2012

Nie ma to jak bezssenność

Tak, fajnie się jest obudzić o 1.58 w nocy. Na około cisza i głucha noc, nawet żaden samochód nie raczy przejechać pod domem. Bo po co? No bo inni sobie smacznie śpią. Tylko ja sama wśród tych chrapań.
Do tego jeszcze choróbsko się do mnie doczepiło.Coś trza dołączyć do tej bezsenności. Kaszle jak jakiś stary gruźlik, wrrrr. Nie cierpię takiego stanu. Rano człowiek czuje się taki zflaczały i do d..y no i oczywiście w moim przypadku nie chce się nic robić.

No ale takie chwile wykorzystuję sobie na szperanie np. książek, różnych aplikacji i wielu dziwnych innych rzeczy. Również mogę sobie pofolgować i słuchać książek lub też je czytać. Tak więc noc u mnie intensywna jest i coś się dzieje. Nie staram się przewracać z boku na bok czy też liczyć baranów bo po prostu u mnie to nie skutkuje, już to przerabiałam.

Na szczęście dzieci poszły do szkoły a ja mam jeszcze urlop :), więc mogę śmiało w łóżku się polenić i oczywiście dalej wertować.

Najważniejsze co znalazłam to PDF reader Lite, cudowna aplikacja na mój telefonik. Wszystko mogę sobie przesyłać za pomocą Wifi, tekst, muzykę i pliki mp4. Tego mi właśnie trzeba było do segregacji książek np.

Właśnie się zorientowałam, że siedzę jak ten kozioł ze słuchawkami na uszach a z nich nic nie dobiega. Może uszy grzeję se?

niedziela, 26 sierpnia 2012

To już 12 lat

od kiedy jesteśmy połączeni węzłem małżeńskim.
Już nie jest tak samo jak na początku :).
Wiele rzeczy się zmieniło. Ja się zmieniłam, Paweł się zmienił.... Czas tak szybko leci.
Urodziła nam się dwójka cudownych dzieci.
Zmienialiśmy wiele miejsc zamieszkania.
Nasza dotychczasowa droga była różna, czasem były wzloty ale i też upadki. Równość musi być zachowana dla porządku.
Po tylu latach mogę śmiało powiedzieć, że nadal kocham wciąż tak samo mocno mojego męża i wiem, że ja też jestem kochana.
Nie ważne co się dzieje na świecie, między nami, MY wciąż jesteśmy.

niedziela, 5 sierpnia 2012

Spioszek

Kury

Niedługo do naszego gospodarstwa dolacza kury. Jeszcze nie wiemy ile. Kurnik jest już w pełnej gotowości i czeka na lokatorki.
Aby mieć kury musieliśmy uzyskać zezwolenie od każdego sąsiada :).
Dzieci już nie mogą się doczekać