Już wróciliśmy z Reykjaviku! :)
Trochę się działo.
Vikula ma pępek do zoperowania, ma małą dziurkę przez którą wychodzi jelito :(
Szał zakupów jak zwykle był ;) ale i tak nie wszystkie sklepy zaliczone do których chciałam się udać.
Pół prezentu już mam ;) czyli lampę do aparatu. Na resztę czekam....
No i zmieniłam wygląd bloga hihihihi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz