Witam serdecznie wszystkich odwiedzających :)

piątek, 27 kwietnia 2012

Mąż mnie zostawił

poszedł do kolegi oglądać boks czy coś w tym rodzaju. Pewnie wróci koło 24:00. Ja zostałam sama z 3 dzieci, piszę że z 3 bo na noc przyszła koleżanka Vikuli.
Okazuje się też, że mam mordercę w domu w postaci Bolka (kota). Wczoraj przyniósł do domu żywego ptaka i się nad nim pastwił. Na szczęście Oskar spostrzegł co się dzieje i mnie zawołał. Wzięłam ptaszka i go wypuściłam na wolność, a Bolo dostał w ciry. Nie wiem co mam zrobić z tym kocurem. Ma już przy szyi dzwoneczek, myślę by mu założyć jeszcze jeden, co by ptaszki straszył swym dżwiękiem.
Jeszcze 11 dni i jedziemy na operację z Oskarem :(.
6 maja Vikila obchodzi ósme urodziny i owa jubilatka nie może się doczekać swojej imprezki, tym bardziej, że młoda chce zaprosić całą klasę.
Jutro pewnie na basenie wylądujemy i jak pogoda pozwoli to i na wycieczce.

1 komentarz:

HANNAH pisze...

Kobiet- NIE STRASZ MNIE.
Co za tytuł, od rana w niedziele cisnienie mi podnioslaś.
Ja bym mu dała- zostawił.
Buziole dla Całej rodzinki i trzymam kciuki za Oskara.
ps-kota kochaj, mi Guapa przytaszczyła rok temu 3 kg kure od sasiadów, dusząc tzry pozostałe w kurniku.
Straty- 50 eur dla sasiadow i zakup pastucha elektrycznego na ogród.