Witam serdecznie wszystkich odwiedzających :)

środa, 16 maja 2012

dziwny tydzień

Po pierwsze, po raz drugi przeżyłam wycinanie migdałków u drugiego dziecka, czyli Oskara. Straszny jest widok usypiania dziecka. Jest, a nagle śpi i nie daje znaków życia. Zostawienie dziecka w rękach lekarzy i to czekanie.... Potem siedzenie i czuwanie przy łóżku w którym jest moja kruszynka, która nadal jest pod narkozą i znowu czekanie, kiedy się wybudzi. Słychać tylko pikanie maszyny która wystukuje rytm bicia serca... Potem..... budzi się mój synek z obolałym gardziołkiem... i jak mu teraz wytłumaczyć dlaczego ból jest tak ogromny? Dostaje lody, bajkę na odtwarzaczu, nasze zapewnienia, że wszystko będzie dobrze. Wychodzimy ze szpitala po paru godzinach, Oskar dalej cierpi z powodu bólu. Dostaje cały czas czopki przeciwbólowe, gdy coś je czuje ogromny ból. Moje słoneczko po tygodniu od operacji nadal źle się czuje, bardzo mało je, niewyraźnie mówi, tak by nie nadwyrężać gardziołka. Sam prosi o proszki przeciwbólowe, które nie są czymś miłym w ich przyjmowaniu.

Po drugie jak by mi ktoś powiedział tydzień temu, że zmienimy auto, to bym nie uwierzyła. Jednak doszło do zmiany :). Mój Paweł mówi, że to przez to, że kupiłam kwiatka i nie miała bym go gdzie wsadzić wraz z naszymi bagażami w starym aucie. Nasze nowe auto jest ooooogromne i ma przede wszystkim 7 miejsc siedzących, no i wielgachny bagażnik, nad czym zawsze ubolewałam przy starym autku. Prowadzi się je super, choć muszę się do niego przyzwyczaić gdyż jest to automat (zawsze byłam przeciwnikiem automatu, ale ....). Co mogę powiedzieć zakochałam się w tym samochodzie, a jest nim Ford explorer. Acha i ma hak o którym też marzyłam :).

Po trzecie szał zakupów i super przeceny. Przede wszystkim Bauhaus, niedawno otworzony sklep na Islandii, w którym można prawie wszystko kupić do domu. Sklep przeogromny i wybór również, no i ceny konkurencyjne. Przeceny w żółtym domku, wszystkie rzeczy po 1000 koron.

Po czwarte imprezka sobotnia..... Super było!!!!


Jednak nie ma to jak w swoim własnym domku :)

Brak komentarzy: