Witam serdecznie wszystkich odwiedzających :)

sobota, 28 kwietnia 2012

Dwie książki

Przeczytałam Klejnoty słońca Nory Roberts.
Książka jest typowym romansidłem i jak dla mnie niskich lotów.
Młoda kobieta przyjeżdża do Szkocji by napisać książkę i zapomnieć o swych kłopotach. Już zaraz spotyka mężczyznę który stanie się jej kochankiem. Na początku dochodzi między nimi do pewnych tarć ale potem..... Główna bohaterka widzi duchy dwójki kochanków z przed 300 lat.

Photobucket


Druga książka to Karolcia Marii Kruger, tą książkę polecam dzieciom. Bardzo fajnie napisana i w przystępnym języku dla młodego czytelnika.


“Karolcia” to krótka i zabawna opowieść o dziewczynce i znalezionym błękitnym koraliku, który spełnia marzenia. Dziewczynka i jej przyjaciel Piotr wykorzystują magię koralika, przez co napotykają wiele przygód i kłopotów. Wszystko dzieje się dobrze, do kiedy dwójka przyjaciół dowiaduje się, że ktoś chce ukraść im magiczny przedmiot. Czy uda im się uciec? Czego zażyczy sobie dziewczynka? Co się działo z błękitnym koralikiem? Tego dowiecie się po magicznej książce “Karolcia”!


Photobucket

boy and girl

Z dzisiejszego mokrego dnia na trampolinie.

Photobucket


Photobucket

Dziś w końcu udało mi się dojść do tego w jakim formacie zapisywać filmy. JUPI :). Dobra jestem, nie ma co hahahaha. Pewnie za jakiś czas powkładam filmiki hihihih

piątek, 27 kwietnia 2012

Mąż mnie zostawił

poszedł do kolegi oglądać boks czy coś w tym rodzaju. Pewnie wróci koło 24:00. Ja zostałam sama z 3 dzieci, piszę że z 3 bo na noc przyszła koleżanka Vikuli.
Okazuje się też, że mam mordercę w domu w postaci Bolka (kota). Wczoraj przyniósł do domu żywego ptaka i się nad nim pastwił. Na szczęście Oskar spostrzegł co się dzieje i mnie zawołał. Wzięłam ptaszka i go wypuściłam na wolność, a Bolo dostał w ciry. Nie wiem co mam zrobić z tym kocurem. Ma już przy szyi dzwoneczek, myślę by mu założyć jeszcze jeden, co by ptaszki straszył swym dżwiękiem.
Jeszcze 11 dni i jedziemy na operację z Oskarem :(.
6 maja Vikila obchodzi ósme urodziny i owa jubilatka nie może się doczekać swojej imprezki, tym bardziej, że młoda chce zaprosić całą klasę.
Jutro pewnie na basenie wylądujemy i jak pogoda pozwoli to i na wycieczce.

środa, 25 kwietnia 2012

Islandzka natura

jest wciąż zaskakująca.
Jej piękno poraża mnie cały czas, choć już tu siedzę ładnych parę lat. Niby surowa, a jednak bardzo pociągająca.
Piękno Islandii porażające jest :).
Jeszcze wszystkiego nie odkryłam na tej wyspie ale to wszystko stoi przede mną. Chciałabym zwiedzić, zobaczyć więcej zakamarków jej.
Może wakacje pozwolą mi na odkrycie niezbadanych terenów przeze mnie.

Photobucket

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Kraków

Wspomnienia z Krakowa :).
Tak było rok temu. Dzieciaki wspaniale się bawiły na krakowskim rynku. Zabawa była przednia. Tak mało potrzeba by sprawić radość dzieciom.
Będę chciała jeszcze kiedyś wrócić do tego magicznego miasta.


Pożegnałam Krystynę

Tak jak przed laty i dziś ta książka mnie wciągnęła.


Opowieść zaczyna się w 1306 roku, a kończy w 1349 i zawiera historię życia Krystyny, córki Lavransa. Ojciec Krystyny był szanowanym i bogatym norweskim szlachcicem, osiadłym na dworze Jorund w północnej Norwegii. Trzy tomy powieści to trzy etapy życia Krystyny - "Wianek", "Małżeństwo", "Krzyż". Zwykłe życie, lecz tak wspaniale zajmujące - piękne, radosne dzieciństwo, miłość, narodziny dzieci, śmierci bliskich, tęsknota, powodzenie i upadki,trudne wybory i odwaga w kształtowaniu własnego życia.

Polecam

niedziela, 22 kwietnia 2012

Odgrzebuję zdjęcia

Przeglądam stare zdjęcia i nie mogę się nadziwić jak moje dzieci szybko rosną i zmieniają się.
Oglądałam filmy, które kręciliśmy, z przed paru lat i stwierdziłam, że głosy dzieci tak bardzo się zmieniły. Fajnie to wszystko sobie powspominać......:)

Photobucket

Back To Nature